17 maja 2021

Kawa najwyższych (micro)lotów

Wrodzone w nas jest pragnienie, że chcemy najwięcej i jak najlepiej. Cieszymy się życiem i korzystamy z najlepszych dobrodziejstw natury. Nie inaczej jest z kawą. Po wielu konkursach oraz degustacjach, zarówno znawcy, jak i zwykli kawosze oszołomieni są smakiem tej jednej, jedynej i konkretnej – Geishy. Tak się składa, że mieliśmy w KawePale okazję spróbować aż 36 najlepiej ocenianych próbek tego czarnego złota, ziaren “najlepszych z najlepszych”, nazywanych też często mikrolotami.

Geisha z Afryki?

Na świecie istnieje pewna odmiana arabiki, która budzi ogromne zainteresowanie już samą nazwą. Jest tajemnicza i piękna. Wywołuje w głowie wiele barwnych skojarzeń. Geisha, bo o niej właśnie mowa, poprzez swoje charakterystyczne brzmienie, automatycznie budzi w nas tęsknotę za Dalekim Wschodem. I tutaj czeka nas pierwsze zaskoczenie. 

Wbrew skojarzeniom, Geisha pochodzi od nazwy niewielkiej wioski, znajdującej się w sercu Etiopii. Jej popularność wzrosła, kiedy zaczęto hodować ją w Panamie i właśnie z tym, a nawet przede wszystkim z tym krajem kojarzona jest do dziś.

Legenda Geishy

Geisha jest starym, natywnym dla Afryki krzewem, odkrytym jako dziko rosnąca roślina w lasach Etiopii. Przez mechanizmy ewolucyjne, które starają się dostosować odporność gatunku do warunków panujących na miejscu, Geisha jest niezwykle wymagająca w uprawie.

Powinna być uprawiana na dużych wysokościach (powyżej 1600 m n.p.m.), w niskim zagęszczeniu a dodatkowo nie znosi wiatru i jest podatna na różne choroby co powoduje, że wymaga ciągłej opieki. Stąd nawet niewielkie ilości kawy wiążą się z wysokim kosztem uprawy a tym samym późniejszej sprzedaży czyniąc Geishe towarem luksusowym.

Jej najpopularniejszy hodowca, słynna plantacja Hacienda Esmeralda, rozpoczęła swoją historię już w latach 40. XX wieku. Pewien szwedzki przedsiębiorca, Hans Eliot, założył posiadłość zajmującą kilkaset hektarów i choć obecnie terytorium plantacji znacznie się zmniejszyło, a sama plantacja przeszła w ręce rodziny Petersonów, sława plantacji znacząco przerasta rozmiar terenów.

Co ma Geisha do KawePale?

W nasze ręce, dzięki uprzejmości znajomych będących w Panamie, trafiło aż 36 najlepiej ocenionych przez Panamskie SCA (Speciality Coffee Association) próbek Geishy. Z czego 3 pochodziły właśnie z wspomnianej powyżej plantacji Esmeralda. Każda z próbek zawiera tylko 100 gram zielonych ziaren kawy (13,75 grama zmieniolej kawy potrzebne jest do przygotowania jednej filiżanki – 250ml.)

Próbki zostały przez nas wypalone w Samplerze Roast czyli mikro piecu stworzonym do wypalania małych ilości kawy. Niestety bardzo niewiele osób mogło uczestniczyć w cuppingu ale możecie nam uwierzyć, że różnorodność smaków i aromatów w poszczególnych próbkach była oszałamiającą. 

Zamarzyliśmy aby któregoś dnia zakupić choć jeden worek Geishy i móc podzielić się jej niepowtarzalnym smakiem z Wami.

Share on facebook
Udostępnij
Share on twitter
Tweetuj

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Jak przygotować pyszną kawę za pomocą kawiarki?
Jest wiele sposobów na przygotowanie pysznej kawy –  nie brakuje urządzeń, które ułatwiają to zadanie i pozwalają zaoszczędzić sporo czasu. Ekspresy do kawy cieszą się sporą popularnością, ale nadal nie…
Czytaj dalej
Jaki prezent na święta? KawePale podpowiada
Nie masz pomysłu na prezent? W tym blogowym wpisie postaramy się podpowiedzieć Ci jaki wybrać prezent na święta. French Press Kim jest Home Barista? To każdy, kto chce celebrować sztukę…
Czytaj dalej
KawePale na Spitsbergenie – czyli jak kawa z podwarszawskiej palarni trafiła na biegun?
W jaki sposób ziarna z małej podwarszawskiej palarni trafiły aż do Arktyki? Dzięki Joannie Perchaluk – meteorolog i kierownik wyprawy polarnej, a prywatnie zapalonej rowerzystce, na sam koniec świata dotarła…
Czytaj dalej